grudzień 04/2018

Aktualności

Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?

Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?
Wróć do listy

Najnowsze wpisy

Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?
Jak skutecznie dbać o samochód zimą?
styczeń 03/2024
Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?
Wyprzedaż rocznika 2023 wciąż trwa – upoluj najlepszą ofertę zanim będzie za późno!
grudzień 21/2023
Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?
Nowe samochody KIA autami przyszłości? Czego możemy się po nich spodziewać?  
grudzień 07/2023

Od grudnia w salonach samochodowych trwa wyprzedażowa gorączka. Auta można kupić taniej o 10 do nawet 60 tys. zł, a często też skorzystać z dodatkowych promocji, pozwalających zaoszczędzić kolejne bagatela 3 tys. zł. Pokusa jest więc ogromna. Do zakupu auta z wyprzedaży należy jednak podejść z głową i pamiętać, że nie dla każdego taki wybór będzie korzystny.

Reklamy w mediach i banery przed salonami dealerskimi przypominają, że wyprzedaż rocznika to ostatnia chwila, by kupić samochód w atrakcyjnej, mocno obniżonej cenie. To fakt: taka wyjątkowa okazja już się nie powtórzy. Wiele osób wręcz czeka na koniec roku, by kupić upatrzone auto taniej. Tyle że na niektórych zamiast radości na kółkach będzie czekało niemałe rozczarowanie.

Mniejszy wybór

Największym minusem wyprzedaży rocznika jest ograniczony wybór aut. Wyprzedaż nie polega na tym, że wszystkie samochody z oferty są nagle dostępne taniej, tylko na tym, że dealer robi promocję na te pojazdy i ich wersje, które nie sprzedały się wcześniej.

Oznacza to, że wyprzedaż rocznika jest pewnego rodzaju kompromisem: ceny są rzeczywiście atrakcyjne, ale może brakować konkretnych modeli samochodów oraz ich różnych wersji silnikowych, wyposażeniowych i kolorystycznych. Kupujący weźmie albo to, co jest, albo obejdzie się smakiem.

Czysto teoretycznie załóżmy, że kierowca marzy o modelu KIA Sportage, a spośród jego wersji: 1.6 T-GDI i 2.0 CRDI, najbardziej poluje na tę drugą, najchętniej w kolorze niebieskim. Standardowa cena auta dostępnego już od 79 990 zł, na wyprzedaży może przykładowo spaść o 5–10 tys. zł (przy zakupie na firmę lub skorzystaniu z indywidualnych rabatów, przysługujących w określonych przypadkach). Brzmi rewelacyjnie, ale czy warto czekać aż do grudnia i kupić wybrany model taniej? Wcale nie, bo może okazać się, że wtedy… nie będzie go już w sprzedaży.

Najlepsze modele aut schodzą na pniu, w ciągu całego roku. Na wyprzedażach pojawiają się więc najczęściej tzw. golasy, czyli i tak już najtańsze, najsłabiej wyposażone wersje, oraz te najdroższe i wypakowane atrakcjami, które z racji ceny nie znalazły dotąd nabywców.

Co robić, jeśli się zagapiłeś?

Kto więc chce konkretny model i wersję wyposażeniową auta, lepiej zrobi, kupując je od razu i nie czekając na zimowe promocje. Jeżeli jednak z jakichś powodów nabywca przegapi odpowiedni moment zakupu, ma dwa wyjścia. Po pierwsze, może kupić rocznik wyprzedażowy, decydując się na model w najbogatszej wersji wyposażeniowej. Samochód taki wprawdzie nawet po przecenie może być nieco droższy, ale koszt jego zakupu zrekompensują wciąż doskonałe parametry. To oczywiście dobry wybór dla tych, którym nie przeszkadza „przestarzała”, roczna technologia. Po drugie, nabywca może poczekać miesiąc-dwa i kupić samochód z nowego rocznika– inny model lub ten wcześniej upatrzony, zliftingowany wizualnie i konstrukcyjnie. Za drugą opcją przemawia też kwestia późniejszej wartości rynkowej pojazdu.

Polski problem z datami

O ile za granicą, np. w Niemczech, w ofertach sprzedaży i dowodach rejestracyjnych podaje się miesiąc i rok produkcji pojazdu, o tyle w Polsce tylko rok. Oznacza to, że bez względu na to, czy samochód wyprodukowano w lutym, czy w listopadzie – w papierach wygląda na taki, któremu w grudniu stuknęła już okrągła rocznica. To natomiast obniża jego wartość rynkową, która dodatkowo spada nawet o kilkanaście procent w jedną noc, z 31 grudnia na 1 stycznia.

Dla kogo jest to problem? Przede wszystkim dla osób, które kupują samochód na 2–4 lata i z myślą o jego późniejszej odsprzedaży. Nabywając taniej samochód z wyprzedażowego rocznika 2018, muszą mieć świadomość, że po 2–3 latach nie będą mogli żądać za niego wyższej kwoty, jaką osiągnie podobne auto z roku 2019.

Interes życia na kupowaniu z wyprzedaży mogą natomiast zrobić ci, którzy planują korzystać z wyprzedażowego rocznika dłużej, przykładowo 6–8 lat. Gdy po tym czasie zdecydują się sprzedać samochód, fakt, że jest on z 2018 czy 2019 roku nie będzie grał aż tak wielkiej roli przy wycenie, bo spadek wartości auta na przestrzeni lat wyrówna się.

Powiązane wpisy

Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?

styczeń 03/2024

Jak skutecznie dbać o samochód zimą?

Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?

grudzień 21/2023

Wyprzedaż rocznika 2023 wciąż trwa – upoluj najlepszą ofertę zanim będzie za późno!

Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?

grudzień 07/2023

Nowe samochody KIA autami przyszłości? Czego możemy się po nich spodziewać?  

Wyprzedaż rocznika 2018 KIA – czy opłaca się czekać?

październik 30/2023

Darmowa wycena samochodu – ile warte jest moje auto?

Wróć do góry strony